Wiosna
I znowu przyszła wiosna. Słońce pięknie świeci, ciepło się zrobiło… Ciekawe czy tak już zostanie, czy za jakiś czas znów nas zaatakuje na kilka dni zima: przymrozi, śniegiem poprószy i pójdzie. Póki co jej nie ma z czego zaczynają korzystać kwiaty przedzierając się przez warstwę ziemi. Tylko patrzeć jak zakwitną krokusy. Oby im mróz nie sprawił przykrej niespodzianki. Z drugiej strony jak w lutym się zrobi wiosna, to nie wiadomo jak będą wyglądać pozostałe miesiące. Ech, pożyjemy zobaczymy. I tak nie mamy na to wpływu.
Tymczasem Potomek stwierdził, że skoro nie ma śniegu ani mrozu to on woli do szkoły jeździć na rowerze niż podróżować na nogach osobistych, więc wyciągnęliśmy jego pojazd.
Przy okazji – dziś został przyłapany na typowo dziecięcym zachowaniu – dopiero przed drzwiami ubrał czapkę, co zostało niestety zauważone przez matkę. Dzieci… nic więcej nie wymyślą niż ich poprzednicy 🙂